Atrakcje - Nurkować można też w jeziorach
Nurkować można też w jeziorach
Jak fascynującym sportem jest nurkowanie nie trzeba nikogo przekonywać. Jest to jednak sport, który wymaga określonych umiejętności, posiadania sprzętu, jak też bezpiecznych wód. Wszystko to można znaleźć na Maurach.
W Giżycku ma siedzibę Mazurskie Centrum Nurkowe im Andrzeja Balona Tarasiewicza, a jego letnia baza mieści się w Trygorcie nad Jeziorem Mamry. Odbywają się w niej szkolenia płetwonurków na wszystkich poziomach. Kursanci korzystają z toru przeszkód, który służy do praktycznego wykorzystywania umiejętności i dodatkowych ćwiczeń, jak też ze słynnego już wraku Arabelli. Spoczywa on na 33 metrach głębokości i choć jest tu zimno i ciemno, to jednak przebywanie w nim to wielka frajda, bo oprócz treningu mona też podziwiać pływające ryby.
Jego historia jest ciekawa i zaskakująca. Arabella była prawdopodobnie angielskim kutrem desantowym podczas II wojny światowej, potem pływała pod harcerską banderą, a przez wiele lat była Sławomirem pod komendą Wiesława Tarasiewicza. Gdy jej czas dobiegł końca, miała być oddana na złom, wtedy jej „szef” zdecydował się ją... zatopić. W ten sposób Mazury zyskały swój wrak, który budzi żywe zainteresowanie.
W zimie Mazurskie Centrum Nurkowe prowadzi kursy nurkowania podlodowego. Również wtedy szkolenie urozmaica tor przeszkód i inne „atrakcje”.
Centrum organizuje także wyprawy, podczas których grupa płetwonurków wyrusza na „obce wody”.
Fotografia: www.mcn.mazury.pl








